jestem juz z rodzicami, siedze wlasnie w hotelu w idaho falls.
we wtorek forrest odebral mnie ok. 7, w sumie nic nie robilismy, skonczylismy na tym, ze siedzielismy u ethana. o 11.30 wyjchalismy na lotnisko odebrac moich rodzicow. ethan jak sie stresowal, haha. powiedzial im po polsku'cześć, jak tam podroz?' haha.
w srode pochodzilam z rodzicami po miescie, potem pojechalismy do szkoly, kosciola, takie rozne pierdoly. zjedlismy obiad w domu, spakowlam rzeczy. potem poszlismy na wystep mattei. gdzies o 9 pojechalam do meaghan, gralismy w rock band. forrest odebral mnie gdzies o 11. wspielismy sie na 'm'kę' - slynna w missouli. potem chodzilismy, pojechalismy do niego do domu, obejrzelismy film, i gdzie o 4.30 wrocilam do hotelu.
w czwartek odebralismy samochod i pojechalismy do sklepu po zarcie, no i w droge.
bylismy juz w yellowstone, tenton park, no i teraz siedzimy w idaho falls.
juz tesknie ze znajomymi :(
napisze z polski.
Name:

Komentarze:

09.08.2011, 22:13 :: 83.24.43.50
paulina
no i jak? wróciłaś już? ;>

02.08.2011, 14:45 :: 83.168.108.165
etrew
pisz, pisz ;D